

| "Katedra" | |
Grzmią dzwony dumnie nad budynkiem czarnym Przy murach masywnych i drogich Rozbrzmiewa głos o człowieku marnym Pośród kłamstw jego srogich Echo do tańca zaprasza gniewnego Niosącego się po aulach Wśród płaczu nieustającego, rzewnego Niosącego się po kolumnach Grzmią nuty nieubłagane, nad stawem Szumiącym, wdzięcznym, tak pachnącym Pięknym, zaparzonym tu jak kawę Wśród bagien śpiewem tak lecącym Drzewa szumią same nieubłagane Chyląc czoła przed królem olszyny Tak się w epoce niewiernych stanie Z braku dużej dyscypliny Autor: Hunter Wróć | |
