Oto pozycje, które we wrześniu ujrzą światło dzienne za sprawą wydawnictwa
MAG:
Tytuł:
Sprzysiężenie Czerwonego Wilka
Autor:
Robert Redick
Termin wydania: 19 września 2008
"Cesarski Statek Kupiecki Chathrand (znany też jako Wspaniały Żaglowiec, Wietrzny Pałac, Największa Słabostka Jego Zwierzchności i tak dalej) zaginął na pełnym morzu - jak się obawiamy - z całą załogą. JEGO ZWIERZCHNOŚĆ CESARZ zapłakał, usłyszawszy tę nowinę, i nazwał statek SKARBEM, którego nic nie zastąpi. Właścicielka statku, lady Lapadolma Yelig, mówiła o ZMIERZCHU DWUDZIESTU WIEKÓW SZTUKI BUDOWY OKRĘTÓW.
Chathrand, który ostatni raz zawinął do portu na Simji, ruszył w rejs dwanaście tygodni temu w czasie najłagodniejszego z letnich szkwałów i zmierzał do macierzystego portu w Etherhorde, z sześciuset żeglarzami, setką cesarskich marynarzy, sześćdziesięcioma smołownikami oraz najrozmaitszymi pasażerami, począwszy od nisko urodzonych, a skończywszy na szlachetnie urodzonych. Listy złożone w Simji opisują PORZĄDEK NA STATKU i NADZWYCZAJNIE SPOKOJNY REJS.
Jednakże trwamy w niepewności, jako że NADAL NIE ODNALEZIONO WRAKU. Rozliczne plotki także nie są w stanie zdusić powszechnej wrzawy wokół pytania:
Jakie nieszczęście zawisło nad tym Statkiem Statków?"
Tytuł:
Męty końca śmiechu
Autor:
Steven Erikson
Termin wydania: 19 września 2008
"Po radosnym postoju w mieście Smętna Lalunia nieustraszeni czarodzieje Bauchelain i Korbal Broach - a wraz z nimi ich świeżo wynajęty lokaj Emancipor Reese - wyruszają na szerokie morza na solidnym statku Słoneczny Lok.
Niestety, okazuje się, że statek przewozi ładunki niedostrzegalne dla szczurzych oczek załogi, a po dotarciu na przeklęty szlak morski znany jako Koniec Śmiechu - czerwoną drogę, w której płynie krew pradawnego boga - okropne monstra budzą się ku powściągliwemu przerażeniu wszystkich.
Powiadają, że liczy się nie cel, lecz sama podróż. To bardzo szlachetna opinia. Tak jest, liczy się podróż, zwłaszcza gdy towarzyszą jej groza, morderstwa, pech i przelew krwi. Dla Bauchelaina, Korbala Broacha i Emancipora Reese'a jest to rzecz jasna tylko kolejna noc na szerokich morzach podczas ich podróży bez końca - a to z pewnością się liczy."
Dodaj do Bagna :: SLy :: 8. Wrzesień 2008 @ 11:45 -
Komentarze (0) -
Literatura